logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

uchw sejmik2
 
uchw zarzad2
 
rcl-rzdowe-centrum-legislacyjne-160x80a
 
zam-publ

sprawy do

WYDANIE AKTUALNE PPS

pps mini 1 2017

ARCHIWALNE PRZEGLĄDY

przeglad-sterta-160

Punkt Informacyjny Funduszy Europejskich

 

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020

 

Program Operacyjny Rybactwo i Morze

Tłumy rzeszowian przybyło na Rynek, żeby obejrzeć koncert powitalny, jaki Polonusi zgotowali mieszkańcom w sobotni wieczór. Koncert powitalny „Na ludową nutę”, w którym wzięły udział polonijne kapele, instrumentaliści i wokaliści, słuchacze Polonijnego Studium Choreograficznego oraz „Resovia Saltans”, zgromadził tłumy. Przy estradzie nie było skrawka wolnego miejsca, tylko szczelny beton ludzi, zlewający się w jeden zachwycony, wiwatujący żywioł.

Można by pomyśleć, że ludyczność, folklor, choreografia polegająca na „przytupasach” i wirowaniu, śpiew przypominający wiejskie zawodzenie „ło Jasieńku” i „miłej Maryś”, kwieciste stroje, chusty i korale przyciągnąć mogą jedynie starszych, którym dźwięczy to dzieciństwem, bo młodym to już nie bardzo. A jednak byli starzy i młodzi, podobnie jak wśród Polonusów i wszyscy świetnie się bawili.

Po występach Polonusi, krążyli jeszcze chwilę za estradą w przyciężkawych strojach, a później przebierali się w cywilny „kamuflaż” i ruszali w nocny Rzeszów, dawali nura pod parasolki, czmychali w kawiarnie, stapiali się z mieszkańcami, praktycznie nie do odróżnienia, no może te krwiste szminki, rozmazane po występie i identyfikatory coś sugerowały, ale nie za bardzo…

Na czas festiwalu około 2 tyś Polonusów zamieszkuje w miasteczku akademickim Politechniki Rzeszowskiej – tam też się stołują. Dnie wypełniają im próby, występy i spotkania z mieszkańcami - w niedzielę grupy rozjadą się po regionie, koncertując w Tarnobrzegu, Jarosławiu, Iwoniczu czy sanockim skansenie. W nocy zapewne robią to, co wszyscy młodzi na całym świecie – tańczą, rozmawiają, śmieją się, poznają i zakochują… Polonusi ostatnie dwa koncerty dadzą we wtorek i w środę, w czwartek wyjadą do swoich domów, pozostawiając po sobie zasmuconych przyjaciół, opustoszałe sceny i pokoje oraz wyczekiwanie na kolejny przyjazd.