logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

uchw sejmik2
 
uchw zarzad2
 
rcl-rzdowe-centrum-legislacyjne-160x80a
 
zam-publ

sprawy do

WYDANIE AKTUALNE PPS

pps 16 02

ARCHIWALNE PRZEGLĄDY

przeglad-sterta-160

Punkt Informacyjny Funduszy Europejskich

 

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020

 

Program Operacyjny Rybactwo i Morze

nowiny Rozmowa z Władysławem Ortylem, marszałkiem województwa podkarpackiego.

- Zbliża się koniec roku, zatem czas na podsumowanie. Jak pan ocenia siedmiomiesięczny okres pracy zarządu?
- Podstawową sprawą dla nowego zarządu było skonstruowanie bilansu otwarcia. Są w nim wskazane obszary, gdzie musimy wiele zmienić i już to robimy. Priorytetem dla nas jest sprawa wznowienia certyfikacji. Jej wstrzymanie oznacza, że Komisja Europejska nie refunduje wydatków na Regionalny Program Operacyjny. Priorytetem było także przeprowadzenie naboru przedsięwzięć kluczowych dla województwa, a także reorganizacja urzędu oraz dokończenie prac nad aktualizacją strategii rozwoju województwa. 
- Co może pan zaliczyć do sukcesów obecnego zarządu.
- Do sukcesów zarządu mogę zaliczyć zmianę struktury organizacyjnej urzędu, pozyskanie pieniędzy, a właściwie stworzenie nowego montażu finansowego na budowę onkohematologii dziecięcej i centrum wystawienniczo-kongresowego. Przeprowadziliśmy także przetarg na budowę sieci internetu szerokopasmowego. To potężna inwestycja. Podpisaliśmy także umowę z wykonawcą. Przy tej inwestycji także musieliśmy poszukać dodatkowych pieniędzy.
- Zarząd województwa podkarpackiego jest jedynym w Polsce stworzonym przez Prawo i Sprawiedliwość. Czy niedopuszczenie do odebrania nam tzw. janosikowego też pan uważa za sukces tego zarządu?
- To nie tylko sukces tego zarządu, to przede wszystkim sukces pozostałych marszałków, senatorów i mediów. Rząd i posłowie chcieli nam zabrać 34 mln zł Zwarliśmy szeregi i posłowie się wycofali z tej propozycji. Szkoda tylko, że powstało niepotrzebne zamieszanie. To jest przykład kiedy rząd i posłowie podejmują nieprzemyślane decyzje, nie potrafią przewidzieć konsekwencji.
- A czego nie udało się zarządowi zrobić?
- Ubolewam nad tym, że do tej pory nie udało się wprowadzić elektronicznego obiegu dokumentów. Pracujemy nad tym. Wciąż nie udało się odblokować certyfikacji.
- W najbliższy poniedziałek odbędzie się ostatnia w tym roku sesja sejmiku województwa. Radni mają przyjąć budżet. To dobry budżet?
- Myślę, że jest to dobry budżet. Najwięcej pieniędzy chcemy przeznaczyć na inwestycje (865 mln zł). Będą to m.in. sieć szerokopasmowego Internetu (118 mln zł), obwodnica Mielca (69 mln zł), Centrum Kongresowo-Wystawiennicze w Jasionce (62 mln zł), trasy rowerowe (25 mln zł). Deficyt będziemy mieli na poziomie ok. 37 mln zł, ale nie planujemy kolejnego kredytu. To ma być budżet proinwestycyjny, który ma nas przygotować do nowej perspektywy finansowej, dlatego przeznaczyliśmy na ten cel rezerwę celową. 
- Co nas, jako Podkarpacie, może czekać w przyszłym roku?
- Przed nami negocjacje kontraktu terytorialnego. Przypomnę, że ogłosiliśmy nabór i odebraliśmy ponad 400 propozycji przedsięwzięć. Teraz o te projekty będziemy walczyć w Warszawie. Nie będzie to łatwe, bo cały czas dostajemy nowe wytyczne z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Myśleliśmy najpierw o kilkudziesięciu inwestycjach. Teraz, po analizie kolejnych pism z ministerstwa, będzie to kilkanaście dużych, zintegrowanych przedsięwzięć. Trzeba pamiętać, że w nowej perspektywie preferowane są duże miasta, stolice województw. Dlatego już niejako z góry pewną kwotę w nowym Regionalnym Programie Operacyjnym musimy przeznaczyć na Rzeszowski Obszar Funkcjonalny. Jako samorząd będziemy mocno wspierać oczywiście inne ośrodki, które rozwijają się słabiej, aby rozwój był województwa był wewnętrznie zrównoważony. Czekamy na ramowe zasady z ministerstwa, żeby rozpocząć nabór kluczowych projektów do Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020. Liczę, że potencjalni beneficjenci zaproponują nie tylko pojedyncze projekty, lecz całe pakiety długofalowych przedsięwzięć, budowanych w różnych układach partnerskich. 
- Zarząd jest udziałowcem w spółce lotniskowej Rzeszów-Jasionka. Był pan w Miami w Stanach Zjednoczonych w związku z planami uruchomienia połączenia cargo z podrzeszowskiego lotniska do Miami. Dojdzie do podpisania umowy?
- Myślę, że jest duża szansa. To nowe możliwości dla Podkarpacia, dla firm, które tutaj funkcjonują i dla mieszkańców, bo będą nowe miejsca pracy. To porozumienie otwiera możliwość transportu wyrobów naszych firm do Stanów Zjednoczonych. Jeśli to dojdzie do skutku, Jasionka będzie miejscem przeładunkowym. Towary mogłyby być transportowane stąd na całą Polskę oraz Europę środkową i wschodnią. Wiadomo, że do tego przedsięwzięcia należy się dobrze przygotować. Niezbędne będą kolejne inwestycje. Konieczna będzie współpraca samorządów. Ważnym elementem w planowaniu logistycznym będą obszary wokół Parku Naukowo-Technologicznego, którymi zarządza samorząd województwa.

 

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131227/REGION00/131229730