logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

uchw sejmik2
 
uchw zarzad2
 
rcl-rzdowe-centrum-legislacyjne-160x80a
 
zam-publ

sprawy do

WYDANIE AKTUALNE PPS

pps 16 02

ARCHIWALNE PRZEGLĄDY

przeglad-sterta-160

Punkt Informacyjny Funduszy Europejskich

 

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020

 

Program Operacyjny Rybactwo i Morze

nowiny W gimnazjach rozpoczęły się lekcje, które mają pomóc w zmniejszeniu bezrobocia wśród absolwentów.

- Mamo ma dla ciebie dwie wiadomości – złą i dobrą. Pani mówi, że jak tak dalej będę się uczyć, to nie zdam matury... Ale moje ciasto bardzo jej smakowało i powiedziała, że na pewno wyżyję z cukiernictwa – m.in. takie dialogi mogli wczoraj przeczytać gimnazjaliści z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 3 w Rzeszowie, podczas "Lekcji z komiksem”. 
Lekcje te są nowatorską formą walki z bezrobociem już na etapie gimnazjum. Wiele osób zasila statystyki urzędów pracy, bo zdobyła zawód, który nikomu nie jest potrzebny. Eksperci rynku pracy winią za tę sytuację młodych ludzi, bo zazwyczaj wybierają szkołę, którą będą mogli bez problemu ukończyć. Tymczasem już na etapie trzeciej klasy gimnazjum, kiedy trzeba wybrać szkołę średnią, młodzi ludzie powinni się kierować tym, czy będą mieli po niej zawód, który zagwarantuje im pracę.

Zawód musi nam odpowiadać

- Doskonale wiemy, że duży wpływ na ten wybór mają rodzice i rówieśnicy. Ogromną rolę powinny mieć nasze cechy charakteru i temperament. Poprzez tę lekcję, chcemy was zmusić do myślenia, żebyście wybrali taki zawód, który będziecie później wykonywać z przyjemnością. Dobra zabawa połączona z logicznym myśleniem na pewno w tym pomoże – tłumaczyła uczniom Ewa Koniuszewska, która wraz z Anną Mazurkiewicz poprowadziły wczoraj jedną z pierwszych w regionie "Lekcji z komiksem”.
Pokazywały też różne możliwości jego zdobycia, jednocześnie wskazując, ile czasu trzeba na to poświęcić. Nie zawsze trzeba wybierać tradycyjny model, czyli liceum i studia. Można np. najpierw pójść do zawodówki, później do technikum i zakończyć edukację studiami, podczas których można równocześnie pracować.

Gimnazjaliści już wiedzą

- Ja już wiem, jaką ścieżkę edukacji wybiorę. Po gimnazjum pójdę do liceum, później na studia i na jakiś kurs. Zdobycie zawodu zajmie mi 12 lat – mówiła po lekcji Natalia Wiewiór, gimnazjalistka z Rzeszowa. – Podjęcie właściwej decyzji już na etapie gimnazjum jest ważne, bo jeśli będzie zła, stracę na zdobycie konkretnego zawodu dużo czasu. Dlatego po tej szkole idę do technikum, a później na studia. Jeśli nawet wybór wyższej szkoły będzie nieudany, to będę miała przynajmniej konkretny zawód po technikum – dodaje Paulina Myśliwiec z Rzeszowa. 
Właśnie fach w ręku zwiększa szansę zdobycia pracy. 
- Z danych wojewódzkiego urzędu pracy wynika, że pracodawcy najbardziej cenią sobie ludzi z doświadczeniem. Rynek pracy potrzebuje wyspecjalizowanej kadry. Cenieni są ci, którzy posiadają wykształcenie techniczne, ekonomiczne, medyczne i informatyczne. Potwierdzają to dane powiatowych urzędów pracy, w których odnotowywano większą liczbę ofert pracy m.in. dla pielęgniarzy/pielęgniarek, operatorów maszyn, spawaczy czy mechaników samochodowych niż dla socjologów czy filologów – tłumaczy Tomasz Czop, dyrektor WUP w Rzeszowie.

Brakuje fachowców

Paweł Tomczak z PC ELECTRONICS w Mielcu, o tym, jak duży jest problem ze zdobyciem dobrego fachowca przekonał się, gdy starał się w urzędzie pracy o stażystę. 
– Przez prawie rok szukałem elektronika, który będzie miał też wiedzę informatyczną. Z urzędu pracy w Mielcu otrzymywałem jedynie samych mechatroników. Nie wiem, czy w innym powiatach miałbym taki sam problem, ale nie ma wątpliwości, że elektroników jest zdecydowanie za mało – podkreśla przedsiębiorca.

 

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131112/DLASTUDENTA/131109789