logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

uchw sejmik2
 
uchw zarzad2
 
rcl-rzdowe-centrum-legislacyjne-160x80a
 
zam-publ

sprawy do

WYDANIE AKTUALNE PPS

pps 16 02

ARCHIWALNE PRZEGLĄDY

przeglad-sterta-160

Punkt Informacyjny Funduszy Europejskich

 

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020

 

Program Operacyjny Rybactwo i Morze

Sejmik województwa podkarpackiego apeluje do senatorów i prezydenta RP o zmianę poprawionej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Radni jednogłośnie sprzeciwiają się propozycji umarzania postępowań w przypadku, gdy u zatrzymanej osoby znaleziona zostanie nieznaczna ilość substancji psychotropowych lub odurzających. Zmian uchwalonych przez posłów obawiają się również pracownicy podkarpackiego kuratorium oświaty.
Po sejmowej burzy, głosami 258 posłów przy sprzeciwie 159 przyjęto ustawę, która pozwala w pewnych przypadkach odstąpić od karania za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków. Ta zmiana nie podoba się radnym podkarpackiego sejmiku wojewódzkiego, którzy w przeciwieństwie do posłów jednogłośnie przyjęli uchwałę z propozycją zmiany tego zapisu.
O ile radni popierają zapisy dotyczące zwiększenia kar za wprowadzanie do obiegu narkotyków oraz są za podtrzymaniem zakazu reklamowania dopalaczy, o tyle wyraźnie domagają się zmiany zapisu o nieznacznej ilości narkotyków, przeznaczonej na własny użytek sprawcy. Zagrożenia wynikającego ze zmiany tego zapisu obawiają się także pracownicy Podkarpackiego Kuratorium Oświaty.
Szkoły wolne od narkotyków to marzenie nas wszystkich, ale tak urzędnicy jak i policjanci wiedzą, że pomysłowość młodzieży w tym temacie nie zna granic. Wciąż największym centrum zakazanego handlu jest internet. Dopalacze sprzedawane są nawet pod hasłem- środki ochrony roślin. Policjanci zapewniają, że nawet znowelizowana ustawa nie skrępuje im rąk. Niewielka ilość, to wielki problem dla organizatorów akcji profilaktycznych. Skoro teraz udaje się obejść porozumienia zawierane między instytucjami walczącymi z narkomanią, to po wprowadzeniu zapisu o niewielkiej ilości, ich zdaniem może być tylko gorzej. Autorzy apelu liczą, że przekonają senatorów. Jeśli tak się nie stanie, to ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie prezydent RP.

Adam Mokrzycki

TVP Rzeszów