logo samorzad

mapa stronykontaktniepelnosprawni

podkarpackie-logo

uchw sejmik2
 
uchw zarzad2
 
rcl-rzdowe-centrum-legislacyjne-160x80a
 
zam-publ

sprawy do

WYDANIE AKTUALNE PPS

pps mini 1 2017

ARCHIWALNE PRZEGLĄDY

przeglad-sterta-160

Punkt Informacyjny Funduszy Europejskich

 

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020

 

Program Operacyjny Rybactwo i Morze

Rzeszowscy kardiolodzy wykonali zabiegów tzw. przezskórnego usunięcia szczeliny międzyprzedsionkowej. Czyli zlikwidowali wrodzoną wadę serca bez skomplikowanej operacji kardiochirurgicznej. To nowoczesne ale też bardzo drogie zabiegi. Dlatego były nie tylko pierwsze w tym roku ale najprawdopodobniej ostatnie. Bo więcej bez dodatkowych pieniędzy z NFZ zrobić się nie da. Choć w kolejce czeka ponad 60 chorych
Taki zabieg jest alternatywą dla operacji. Ale aby taką wykonać i chirurgicznie zszyć szczelinę w sercu trzeba najpierw rozciąć mostek pacjenta i włączyć tak zwane krążenie pozaustrojowe. Wszystko trwa kilka godzin a pacjent długo dochodzi do siebie. Tu sprawa jest o wiele prostsza.

Pani Maria zabieg ma już za sobą. Ma nadzieję, że jej duszności i zawroty głowy teraz w końcu miną. I wie na pewno, że miała szczęście że jej wadę serca usunięto nową metodą.

Do tego jak podkreślają specjaliści dla pacjentów najważniejsze są efekty zabiegu czyli usunięcie wady. Problem w tym, że takie zabiegi w Rzeszowie to prawdziwa rzadkość. Chociaż są i warunki i umiejętności lekarzy wszystko wskazuje na to, że 7 wykonanych teraz zabiegów to pierwsze i jedyne w tym roku.
Miłosz Marć, Kardiolog

-”Potrzeby są takie, że moglibyśmy robić ich 60 rocznie, ale wykonujemy ich dużo mniej bo jesteśmy limitowani przez fundusz, bo kontrakt na kardiologię jest jaki jest. Liczymy, że NFZ przynajmniej trochę nam go zwiększy.”

Bo dzięki temu pacjenci nie będą musieli szukać pomocy w odległych klinikach albo czekać w kolejce do przyszłego roku. To może być jednak trudne, bo w budżecie podkarpackiego NFZ-tu nie ma przynajmniej na razie - dodatkowych pieniędzy. Do tego z tej samej puli są finansowane tzw. angioplastyki i koronarografie, których na tym oddziale wykonuje się prawie półtora tysiąca rocznie.